środa, 25 stycznia 2012

Cafe Roskosz


Poniedziałek minął, wtorek też przeleciał niezauważalnie, nastała środa, a z nią chwila wolnego czasu. Wybaczcie opóźnienie... Ostatnio cierpię na przewlekły niedoczas =)
A może by tak od drugiej strony... miasta =) Tej południowej. Co wy na to? Mówię Ursynów, myślicie: blokowiska, szare płyty chodnikowe, niekończący się asfalt pod nogami i przed oczami. Mówię Ursynów, myślicie: sypialnia, pustka kulturalna, piętrzące się osiedla mieszkaniowe. Mówicie Ursynów, ja myślę: kawiarnie, restauracje, mnóstwo ciekawych spotkań, imprez, kreatywni, odważni młodzi ludzie, którzy nie boją się spełniać marzeń! Taki właśnie Ursynów odkryłam stosunkowo niedawno.
Interesujących zakątków jest tu wiele, a wśród nich jest jedno miejsce, które zwabiło mnie przede wszystkim nazwą: Cafe Roskosz. Jak musi wyglądać kawiarnia, która oferuje ci 'roskosz' (przez 's'), co można tam wypić, co zjeść, co zobaczyć, żeby poczuć się roskosznie... Sprawdźmy!
Wystrój kawiarni nawiązuje w sposób bezpośredni do lat.80. Trójkątne, emaliowane stoliki, śmieszne fotele, meblościanka z literaturą PRL, paprotki podwieszone pod sufitem i telefony tarczowe wiszące na ścianie. Menu Roskoszy jest już bardziej współczesne: kawy, herbaty, zimne napoje, domowe ciasta, zapiekanki (takie, jakie kiedyś kojarzyły się tylko z dworcem kolejowym), zupy i inne pyszności. Ceny bardzo dobre, ursynowskie, po prostu ludzkie.
- Duże cappu na początek- mówię od razu po przekroczeniu progu, a co! Kawa dobra, może bez zachwytów, ale niezła. Może nie za duża, ale smaczna i z dobrze spienionym mlekiem. Obsługa przesympatyczna. Właściciele bardzo otwarci i przyjaźnie nastawieni. Zagadują, proponują, uśmiechają się szeroko zza PRL-owskiej lady. Roskosz ma już swoje tradycje, np. w każdy wtorek zjecie tu domowy blok czekoladowy (oj, pyszny, bardzo pyszny!). Poza tym, kawiarnia stara się aktywnie uczestniczyć w życiu dzielnicy, organizuje szereg imprez, także cyklicznych.
Podsumujmy zatem: lokal z pomysłem, chce się wracać, klimat jest, ludzie bardzo mili, jedzenie świeże, smaczne, wybór dość duży. Kawa? Ok, nie rzuca na kolana, ale jak na warszawskie standardy i polskie podniebienia- naprawdę w porządku.
Sprawdźcie sami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz