"Duże Cappu poproszę."- za każdym razem, prawie codziennie, gdy tylko przekraczam próg jednej z wielu warszawskich kawiarni. Niektórzy twierdzą, że jestem kawoholikiem, inni, że kawiarnianym nałogowcem inni mają mnie po prostu za kawowego świra. Faktem jest to, że dla dobrej kawy jestem w stanie poświęcić duuużo, a nawet duuużo więcej!
Przygodę z filiżanką lub kubkiem dobrego cappuccino czas zacząć.
Nowy rok nastał, a z nim chęć stworzenia czegoś nowego, może nie całkiem niezbędnego, ale czasem wartościowego, związanego z tematem, który kręci mnie najbardziej: KAWA oraz KAWIARNIA. Mówią, że w necie jest wszystko, więc usilnie od dłuższego czasu poszukuję wirtualnej przestrzeni do wymiany opinii na temat warszawskich kawiarni. Nie chodzi o rzetelną, profesjonalną ocenę merytoryczną, ale o doświadczenia szarego obywatela znad czarnego naparu podawanego w wielu lokalach. A jest ich w naszym mieście coraz więcej! Ku mej ogromnej radości.
Po kilkutygodniowym /o ile nie kilkumiesięcznym/ przeszukiwaniu internetu, postanowiłam samodzielnie /a właściwie prawie samodzielnie =] / wcielić w życie pomysł własny i zbudować bloga. Nazwa przyszła sama i zdaje się być oczywista: ze wszystkich kaw, moim faworytem jest cappuccino. Tak na marginesie, nazwa wzięła się od zakonu kapucynów we Włoszech, których ogolone głowy otoczone wianuszkiem brązowych włosów wyglądają właśnie tak jak filiżanka cappuccino.
Jaki jest plan? Otóż w każdy poniedziałek będę dla was opisywać wrażenia z pobytu w jednej z warszawskich kawiarni. Memu wyczulonemu kawowemu zmysłowi nie umknie żaden szczegół: jakość kawy, sposób jej podania, cena, zjadliwość czegoś do kawy, obsługa, wystrój lokalu, nawet czystość itp. Dlaczego akurat w poniedziałki? Bo nikt ich nie lubi, więc trzeba sobie je jakoś umilić, a poza tym to dobry czas na kawowe nowinki ze stołecznego świata.
Co wy na to?
Ps. Sieciówki omijam szerokim łukiem!!!
Wspaniały pomysł na bloga, a do tego już na samym początku widać bardzo fajny styl pisania. Jeśli ktoś ma takie podejście do kawy jak Ty, ten blog zalicza się do kategorii "must see" bo widać, że będzie prowadzony z pasją!
OdpowiedzUsuńSkoro to właśnie mnie przypada zaszczyt zamieszczenia pierwszego komentarza, pozwalam sobie życzyć Ci powodzenia w kawowa... ekhm... blogowaniu! :)